Chcę być spokojny o...

... moją przyszłą emeryturę

Moja motywacja

Nie wyobrażam sobie aby poziom mojego życia na emeryturze był niższy tylko dlatego, że państwowa emerytura nie gwarantuje jego utrzymania.

Żyjesz z nadzieją, że na emeryturze odpoczniesz i zrealizujesz swoje najskrytsze marzenia. Odkładasz ich realizację bo skupiasz się na rodzinie, karierze… Aby upływający czas Cię nie wyprzedził, weź sprawę w swoje ręce. To możliwe!

O co nie będziesz się martwić?

  • utrzymanie założonego standardu życia
  • uzależnienie od nieprzewidywalnych decyzji rządu w sprawie ubezpieczeń społecznych
  • pozostawienie po swojej śmierci zobowiązań
  • płatną opiekę lekarską w wypadku poważnej choroby
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dlaczego warto?

  • za sprawą dobrze ułożonego planu możesz małymi krokami dojść do naprawdę dużego celu
  • obecnie nikt nie jest w stanie zapewnić Cię co do wysokości przyszłej emerytury
  • wraz z planem oszczędnościowym posiądziesz ubezpieczenie na życie
  • dzięki umowom dodatkowym możesz spowodować, że polisę do końca jej trwania będzie opłacał ubezpieczyciel, np. w razie nieszczęśliwego wypadku
  • suma końcowa jest wypłacana jako świadczenie z polisy, dzięki czemu nie jest obciążona podatkiem od zysków kapitałowych

Formy zapewnienia spokoju

Gwarancja świadczenia w wysokości wpłaconych składek powoduje, że nigdy nie dostaniesz mniej niż wpłaciłeś. Ubezpieczenie na życie daje spokój Tobie i Twoim bliskim, że nie zostawisz ich wraz z zobowiązaniami. Bezpieczne oszczędzanie nie angażuje Cię w zarządzanie portfelem czy żonglowanie funduszami.

Stać Cię!

Dostępne już od 165 zł miesięcznie!

Napisz bądź zadzwoń – opowiem Ci jak to wszystko działa.

Wyjaśnię, co będzie napisane w umowie małym druczkiem i podpowiem jak skonfigurować ubezpieczenie, żeby uzyskać najlepszy wariant kosztów do uzyskanej ochrony.

– Krzysztof

Co może się zdarzyć?

Pan Artur przez całe życie pracował jako kierowca zawodowy. Tygodniami poza domem. Trzy dni z rodziną i znowu w trasę. Wynagrodzenie dostawał jak większość: na konto podstawa – najniższa krajowa, reszta do ręki, bez podatku, bez ZUSu, bez sensu…

Było dobrze – 5000 zł co miesiąc pozwalało na to, aby żona nie pracowała a i życie było w miarę poukładane.

Teraz pan Artur jest na emeryturze. Dostaje trochę ponad 1000 zł miesięcznie. Sprzedali dom i mieszkają w kawalerce. Sam dorabia jako kierowca a jego żona stara się pracować jako opiekunka. Nie zdawał sobie sprawy, choć mógł to przewidzieć, że może być tak źle. Kiedy zarabiał 5000 zł mógł swobodnie odkładać 500 zł – 10% po to, by teraz dalej żyć w godnych warunkach.